Ile razy słyszymy te błagalne, prawie wymuszające okrzyki gdy jesteśmy nad morzem...
Tatuaże z henny - hit nadmorskich kurortów - zmora mam, które muszą ich odmówić swym pociechom.
Teoretycznie ma wytrzymać dwa tygodnie, jednak jak jest w rzeczywistości? W rzeczywistości matczyne słowa - A nie mówiłam! - mają swoje uzasadnienie. Ale dzieciom tak trudnno odmówić...
Bez testów, bez prób - henna jest nakładana na ręce, nogi i na cokolwiek tylko sobie ktoś zażyczy.
Jak się okazuje tatuaż oprócz ozdoby może pełnić funkcję szkodliwą i piękny skorpionek czy motylek może zamienić się w czerwoną ropną plamę....
Macie jakieś doświadczenia z tego typu zachciankami - własnymi lub swoich dzieciaków?
Poczytajcie o tatuażu z henny, który może być niebezpieczny: http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080803/REGION/209747081

Co jest najważniejsze w mieszkaniu alergika? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale wiadomo, że podstawą jest uwolnić się od alergenów. Dlatego temat ten traktujemy tak szeroko i z różnych stron:
