Panuje powszechna opinia, że koty to wielkie czyściochy, które same potrafią zadbać o swoją higienę za pomocą szorstkiego języczka i śliny. Jaki jest szorstki język kota to chyba wie każdy ;) ale co odpowiecie na pytanie: kąpać kota czy nie?
Odwieczny i dość powszechny dylemat, stanowi źródło nie jednej dyskusji. Jak to bywa w wielu przypadkach i tutaj odpowiedzi na niektóre pytania często pozostają otwarte. Zarówno przeciwników jak i zwolenników kocich kąpieli jest... no nie wiem, tyle samo? A Ty po której stronie stajesz?
A co mówią inni?
Czasami walka na argumenty przenosi się z pola: "koty tego nie lubią" na grunt: "to jest niewskazane". Jeżeli chodzi o "lubienie czegoś lub nie", to przypadek kąpieli można porównać do wielu innych czynności, do których trzeba kota po prostu przekonać. Być może jest to kwestia przyzwyczajenia się i oswojenia. Są koty, które z wielkim zaciekawieniem podchodzą do wodnej przygody - to z pewnością wyjątki - a także są sierściuchy, które nie znoszą kąpieli i robią nie małą zadymę na sam widok wody. Często bywa tak, że im wcześniej się do czegoś przekonamy i poznamy smak goryczy, to później smakuje ona już trochę inaczej. Poznanie smaku kąpieli przez kota jeszcze przed osiągnięciem dorosłości może pomóc w przyzwyczajeniu go do tego zabiegu, który w cale nie musi być udręką. Warto też zachować spokój, opanowanie i małymi kroczkami, konsekwentnie zmagać się z nieuzasadnionym lękiem kota. Hmm..., mówę jak koci terapeuta! No, ale chyba przyznacie mi rację? ;>
A gdy jest to wskazane...
Podejście przeciwników wodnych atrakcji zostaje złamane, gdy pojawiają się pewne problemy skórne, pchły lub silne zabrudzenie sierści. Wtedy stres musi zejść na drugi plan a górę musi wziąć zdrowie naszego pupila. Jednak czy konieczność kąpieli ma swoje uzasdnienie tylko w tych szczególnych przypadkach. Czy może taka profilaktyka - mycie raz na pół roku - powinna być obowiązującą zasadą? Albo wietrzenie sierści - takie głosy też się pojawiają... Tylko czasem żeby do głowy Wam nie przyszło trzepać sierść kotu! Sorry, to był żarcik ;)
Jaka jest Wasza opinia na ten temat? A jakie są Wasze doświadczenia? Zapraszam do dyskusji.
Tematem zainspirowałam się po znalezieniu takiego wątku na forum o zwierzętach, zobaczcie sami:
http://zwierzeta-forum.low.pl/vp113555.htm?sid=3c10a6216aad1e47eafd08477e709a59

Co jest najważniejsze w mieszkaniu alergika? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale wiadomo, że podstawą jest uwolnić się od alergenów. Dlatego temat ten traktujemy tak szeroko i z różnych stron:
